Miałam 15 lat, kiedy w Komorowie zastrzelono dealerów ERY. 22-letnią Rozumecką, czyli Małgorzatę R. - jak wtedy ją nazywano - pamiętam z Wiadomości. W tamtych czasach wszyscy tym żyli, ciekawe czy dziś ktoś o niej wspomina? Mały research i już widzę, że nazywa się ją 'królową zbrodni'. Kiedyś inaczej o niej mówiono. Zresztą jak można mówić o kimś kto dla 32 telefonów – abstrahując, że w tamtych czasach telefon komórkowy był rarytasem – wykopał płytki grób dla dwóch młodych chłopaków a po zwabieniu ich na miejsce strzelił im bez wahania z bliska w głowę? Dwa lata później niez...
Czytaj dalej